Zbrodniczy żartowniś

W naszym spokojnym miasteczku żył sobie kiedyś pewien niemądry dowcipniś, którego z powodu braku wykształcenia i rozumu nazywano Niemagistrem. Wyczyniał on żarty „krępujące i nie do opisania”, jak wyraziła się jedna pani magister, i tak rzeczywiście było. Jednak jeden z jego pożal się kuratorium żartów skończył się tragicznie. Osoby o słabych nerwach proszone są o wyłączenie komputera z prądu i pójście na spacer, pozostali niech się mocno trzymają krzeseł.

Otóż ten obwieś polazł razu pewnego do Starostwa w Staszowie, w takim małym i wesołym miasteczku na kielecczyźnie. Rozpoczął jakąś głupią gadkę z radnymi, którzy zgromadzili się dookoła, bo jakby nie było był to człowiek słynny na całą Polskę a po urzędach mało przebywał, jeżeli wogółe.  Słuchali go więc jak proroka z rozdziawionymi gębami, że tak szczerze się wyrażę, aż tu nagle dzwoni mu telefon.

– Pewnie telewizja – zażartował cymbał, a do słuchawki powiedział:

– Przyjedźcie jutro, jeżeli możecie, na dziesiątą, bo będzie sesja Rady Powiatu. Muszę kończyć. Przepraszam.

Do radnych zaś rzucił na odchodne

– TVN. Muszę lecieć prasować garnitur. Do widzenia.

Kumpel Niemagistra Sławek, który dzwonił żeby pożyczyć stówę na trzy dni obraził się tą głupią odpowiedzią „ni przypiął ni przyłatał” i stracił okazję zakupu piły spalinowej od szemranego Rumuna za pół ćwierci ceny, ale mniejsza o to. Gorzej, znacznie gorzej zaczęło się dziać w Urzędzie. Powstała totalna panika, która z szybkością huraganu demolowała kolejne wydziały, sekcje, referaty, komisje, podkomisje, nadkomisje i obokkomisje. Niższej rangi urzędnicy biegali po korytarzach tak szybko, że przekraczali prędkość dopuszczalną w terenie zabudowanym. Jeden w związku z tym spadł ze schodów i złamał lewą nogę, a prawą urwał, gdy zawadził o głowę nieświadomego petenta. Interesantowi prawie nic się nie stało, jeżeli nie liczyć skręcenia karku i połamania 37 (słownie: trzydziestu dziewięciu) żeber.  Pani Skarbnik chciała się powiesić (bo sporą część Skarbu Powiatu szlag trafił, a w zasadzie paru cwanych malwersantów), ale że robiła to pierwszy raz (wieszanie, oczywiście, nie malwersacje), więc nie umiała zrobić odpowiedniej pętli, bo była albo za mała, albo za duża, więc ostatecznie zwariowała i poprosiła żeby ją spalić na stosie jako że nazywa się Joanna d’Arc. Młodszy Referent nawrócił się religijnie, poszedł skruszony do Starszego Referenta i przyznał się że on, i żona tego Starszego itd, itp …(bo dzieci mogą jeszcze nie spać, a my dorośli i tak wiemy, co robią żony Starszych Referentów z Młodszymi). Poszkodowany obił, że tak powiem brzydko – mordę-winowajcy, i wykablował Staroście, że Młodszy Referent po pijaku mówi o nim prawdę prosto w oczy i wtedy wieje zgrozą po całej kurso-szkolenio-konferencji na delegacji w Warszawie lub Zakopanem. Pan Starosta, któremu i tak już łeb pękał od tego wszystkiego, zbeształ namolnego Referenta w krótkich, żołnierskich słowach, które nie nadają się do powtórzenia, a gdy już go wywalał z Gabinetu, krzyczał na cały korytarz: „Dziury łatać w drogach nie ma kto,  wszystko się wali i sypie, Niemagister się panoszy, a ten mi tu będzie jakieś pier… opowiadać!!! Ja mam telewizję na karku, bałwanie, a nie wasze balangi i balety! Jak kto nie ma głowy, to niech tyle nie chla, niech pije mleko albo maślankę. Z kim ja pracuję!

cdn.

Podziel się na:
  • Śledzik
  • Twitter
  • Blip
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogłoszenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Zbrodniczy żartowniś

  1. Jakub pisze:

    Powinno się załatwić Ci lekarza. Najlepiej psychiatre.

  2. Niemagister pisze:

    Serdecznie dziękuję za wyrazy troski o mnie, pragnę jednak zauważyć, że komuś kto pisze dobre teksty powinno się załatwić kogoś, kto się nazywa wydawca. Pozdrowienia dla Pana i Pańskiego psychiatry. Wesołych Świąt i Trzeźwego Baranka życzy

    wdzięczny za uwagę Niemagister Wojciech Zarzycki

  3. Jakub pisze:

    Dobre teksty, to teksty szkalujące i obrażające inne osoby ? mimo, że bezsensu zmieniłem z Mazanka na macanka itp. Niby jesteś odważny i mówisz co myślisz, a tak naprawdę to trzęsiesz portkami i dzierżysz przeświadczenie, żeś popularny – nie jesteś, nie słyszałem o Tobie nic póki nie było afery z Twoja pożal się świetlicą, gdzie wg. Ciebie wyrzucili Was bez powodu. Poczytaj człowieku przepisy albo podpisz się pod odpowiedzialnością za tych wszystkich dzieciaków i dopiero rób burze. Kreatywny jesteś i mądry z tego co wyczytałem, ale działa to w drugą stronę, bo równie kreatywne głupoty i dyrdymały piszesz. Już się ośmieszyłeś przed Staszowem i nadal udowadniasz, że nadal w głębi jesteś rozkapryszonym dzieciakiem. Trochę pokory i ogłady człowieku.

  4. Niemagister pisze:

    Szanowny Jakubie

    Kogo szkalują i obrażają moje teksty? Dalibóg, nie wiem. Sobie samemu rzeczywiście trochę dokopałem, ale ja nie jestem nadmiernie obraźliwy.

    Pozdrawiam

    Ps: Z tą sławą to rzeczywiście na razie tylko dziennikarska przesada. Ale jestem optymistą na przyszłość.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *