Wybory i memento mori

Wybory i memento mori

Wisiało sobie na skraju
dwóch kandydatów do raju,
na skraju takiej tablicy,
co stała przy ulicy.

Pierwszy był samym uśmiechem,
drugi – człowieka echem,
pierwszy chciał nad urną cudu,
drugi – odpocząć w urnie od trudu.

Pierwszy krzyżyka pożądał
i prosił o to wytrwale,
a drugi już go oglądał
i nie cieszył się wcale.

Ten pierwszy był kandydatem,
ten drugi – zmarłym denatem.
Pierwszemu potrzebny Parlament,
drugiemu – żałobny lament.

Nad zmarłym – zmiłuj się Panie,
nad nami – gdy się żywy dostanie!

Niemagister Wojciech Zarzycki

Podziel się na:
  • Śledzik
  • Twitter
  • Blip
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogłoszenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *