Tyłem do przodu, czyli nowa świecka tradycja (fragment większej całości)

Tyłem do przodu, czyli nowa świecka tradycja (fragment większej całości)

Wszystko szło na pozór zgrabnie:
rąsia, buzia, order – ładnie,
aż tu nagle ta siurpryza,
co zebranym dała zgryza.
Bo dwie panie z pewnej szkoły
przełamały protokoły –
zamiast piersią się nadstawić,
one tyłem do wystawy.
Kurator się we łbie dręczył,
lecz Starosta go wyręczył –
cap za order, łap za szpile,
wszystko gotowe za chwilę
i ordery miast na przodzie,
zawisły w tylnym odwodzie,
czyli plecach, biorąc ściśle,
albo nawet niżej, myślę.
Po chwilowej konsternacji
przystąpiono do owacji.
Panie się zgrabnie kłaniały,
ordery pokazywały,
tylko starsi zwiali chyłkiem:
„Bez przesady – order z tyłkiem!”
tak mruczeli w wielkiej złości,
nienawykli do nowości.
Lecz świecka tradycja nowa
była już całkiem gotowa:
„Gdy dostajesz odznaczenie,
nadstaw to, co chcesz mieć w cenie
i się nie baw w konwenanse –
dekoruj, co da awanse.”

Niemagister Wojciech Zarzycki

Podziel się na:
  • Śledzik
  • Twitter
  • Blip
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogłoszenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *