Staszowska Szopka Całoroczna (część 21) Głowy na gwałt potrzebne!

Głowy potrzebne od zaraz!

Klimat mamy coś niezdrowy,
bo w urzędach tracą głowy,
i siedzą takie Kikuty,
mają spodnie, krawat, buty,
lub spódnicę i zegarek,
ale głowy – nie ma wcale!

Widok strasznie jest upiorny,
gdy taki Burmistrz potforny
siedzi sobie w gabinecie
i niewiele wie o świecie.

Co powiedzieć o Staroście –
pismo najmądrzejsze noście,
tłumaczcie mu jak Salomon,
gdy efekt i tak -wiadomo:

rozkłada bezradnie ręce,
widać, że jest w wielkiej męce,
pokazuje coś na migi,
spodziewać się można figi.

Poszedłem kiedyś do szkoły,
a tam także tercet goły,
a dokładniej – gołogłowy,
trzy bez głowy białogłowy!

Pomyślałem, żem pijany,
bo coś klimat był zawiany,
jakiś procent się unosił –
a to wiatr im łby wykosił!

No i gadaj z takim trupem,
co łba nie ma, tylko d… .
„Słuchaj mojej sprawy trupie,
a on ma cię przecież w d… .

Biorę teraz konsultacje,
czy są znane transplantacje,
żeby tym Kadłubkom głowy
poprzyprawiać dla odnowy.

No i patrzcie, co powiecie?!
Nie tylko w naszym Powiecie
problemy się takie tworzą,
specjaliści temat orzą.

W internecie wyczytałem,
że gdzieś z małpiszona ciałem
połączono inną głowę,
otrzymując zwierzę zdrowe!

No, powiedzmy, że nie całkiem –
umiało poruszać gałkiem
ocznym i warczeć przez zęby,
a to już sukcesu zręby!

Piszę temu specjaliście,
w moim bardzo długim liście,
jakie mamy tu potrzeby,
komu łeb trza przyszyć, żeby

ta mieścina nasza cała
z głową jakoś wyglądała.
Jeszcze nie wiem, co odpisze,
może małpie łby zapisze?

Lepiej małpie, niźli żadne,
w razie czego z ZOO skradnę.
Z szyciem tylko są kłopoty,
bo to dużo jest roboty.

Ależ ludzie! Co ja pieprzę,
gdy są możliwości lepsze!
Po co Burmistrz z łbem pawiana,
niech tu Pawian rządzi z rana!

Z małpą idzie się dogadać,
a z Burmistrzem – szkoda gadać!
Małpę przekonać – to proste,
spróbujcie za to Starostę!

Podziel się na:
  • Śledzik
  • Twitter
  • Blip
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogłoszenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *