Staszowska Szopka Całoroczna (część 22) Kolej na kolej

Strajkowa ballada wagonowa

Stoi za stacją lokomotywa,
a Ciężka Zima pieszo przybywa,
bo czas upływa!
Idzie i sapie, mrozi i dmucha,
szron ze śnieżnego sypie kożucha:

Brr – jakże mroźnie!
Psik – jakże groźnie!
Puch – jakże śnieżnie!
Kich – grypa weźmie!

Wagony w polu poodczepiali,
zimne i w szronie na mrozie stali.
I pełno zmarzłych w każdym wagonie,
czerwone uszy, a nosy to nie?!

Z dachów wagonów wiszą grubasy
lodowych sopli, a nie kiełbasy!
A czwarty wagon pełen Baranów,
co Strajk zrobili, ze Związku panów
Przewodniczących, są także Vice,
i jakieś mniejsze ze stacji lwice.

Jechały wszystkie se na rozmowy
z Rządem w Warszawie, i wyszło z głowy,
że strajk się zacznie już o dziewiątej,
a nie dopiero jutro o piątej!
W stolicy czeka profesor Belka –
kompromitacja potfornie wielka!
I każdy zjadłby dziesięć kotletów,
a potem miły wieczór baletów!

Teraz czekają jak tuczne świnie
na nóż rzeźnika, a katar płynie
z nosa na zimne podłogi deski,
żeby choć z budki Gorące Pieski!
udko pieczone do MacDonalda!
już im nie trzeba Tuska Donalda.

Ktoś z teczki wyjął jakąś siwuchę
i odkorkował mistrzowskim ruchem,
i piją z gwinta ciecz po kolei:
„Za punktualność Polskich Kolei!”

A śmierć lodową kosą, z kolei,
zamraża puste łby po kolei.

Niemagister Wojciech Zarzycki
Przewodniczący Związku Kolejnych Rozwiązanych Problemów

www.niemagister.pl

Podziel się na:
  • Śledzik
  • Twitter
  • Blip
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogłoszenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *