Staszowska Szopka Wielkopostna (część 13) Wariat na swobodzie

Wariat na swobodzie
największą klęską jest w przyrodzie!

Wariat to ma klawe życie,
fajnie być wariatem,
może złoić, nie wierzycie?
całe miasto batem!

Bo to całkiem jest normalne,
że wariaty kropią,
podejdź który, jak cię palnę
poezji robotą!

Wariat musi się rozerwać,
wymaga rozrywki,
kogo dzisiaj by rozerwać?
pytam na wyrywki.

Teraz mam apetyt wielki,
schrupię całe miasto,
kłopot z tym całkiem niewielki,
zgryzę was jak ciasto!

Bo to jest siedlisko tchórzy,
i głupków nagminnych,
już zwiewacie, aż się kurzy!
Nie ma żadnych winnych

tego co się tutaj dzieje,
tej całej głupoty?
Zaraz was na kieł nadzieję
i wezmę w obroty!

Gryzłem dotąd tych na czubku,
na wierzchołkach władzy,
lecz to ty wybrałeś głupku
ciemniejszych od sadzy!

Teraz doją cię jak krowę,
a ty tylko ryczysz,
łupią ci podatki nowe,
z bólu aże krzyczysz!

Dobrze ci tak ciemna maso,
głupota kosztuje,
rządzą hojnie się twą kasą
złodzieje i szuje.

Mnie tam prawie bez różnicy,
może durak rządzić,
łajzę przetopię w mennicy,
zrobię to, nie sądzisz?

Sprzedam kiedyś me wierszyki
za ciężką gotówkę,
będą stały tomów szyki,
bo mam sprytną główkę.

Wariat to ma smutne życie,
nie ma siódmej klepki,
może mi ją pożyczycie,
bym miał rozum krzepki?

Będzie jeden tchórzyk więcej,
jeden więcej ciemniak …
Dzięki! Do mózgu ją wkręcę …
Już myślę jak ziemniak.

( Wiersz nieukończony z powodu ataku strachu i ciężkiej głupoty )
Nieutulony w bojaźni
Niemagister Ciemna Masa Zarzycki

Podziel się na:
  • Śledzik
  • Twitter
  • Blip
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogłoszenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *