Staszowska Szopka Wielkopostana (część 16) Osioł i Orzeł

Osioł i Orzeł

Nie wiem jak wam pisać głupki,
żeby waszych mózgów trupki
zmartwychwstały do myślenia,
by w Orła zmienić Jelenia.

Pisałem wierszyki śmisznie –
cierpkie były wam jak wiśnie,
spłodziłem kilka poważnych –
dla was także nic nieważnych.

Nadal jednak będę starać
się wam olej w głowy nalać,
może nie są tak dziurawe,
jak jałowe i pustawe.

Może coś w tych łbach zostanie
i się Orłem Baran stanie?
Jeśli można babę z chłopa,
to też mądrego z jełopa.
Może w śnieżnego Orlika
zmienię ciemnego Oślika?

Wierszem utnę mu kopyta
i bystro kiedy zapyta,
skąd się biorą te fundusze,
co mu władza wsadza w brzuszek.

Czy to nie z jego pieniędzy
biorą się zasoby jędzy,
którą grzecznie musi prosić,
by mu nakapała dosyć,
i pozwoliła polizać,
gdy się umie jej podlizać.

Jak ośle rapetki utnę,
to doprawię skrzydła butne,
wzbije się w górę rozumem
i zawoła:

„Ja sam umiem
wydać swoją własną kasę!
Po co dzielić się z grubasem
który siedzi na urzędzie
i swój nos mi wtyka wszędzie?!

On mi dziecko chce wychować,
lepiej wie, jak świnię chować,
którą kupić mam żarówkę –
trza mu tylko dać gotówkę,
a on z własnych mych pieniędzy
zabezpieczy mnie od nędzy!

Poszoł won! z biura pomiocie,
co kosztujesz forsy krocie,
co chcesz wolność mi odebrać,
żebym szedł do ciebie żebrać.

Jestem Orzeł, a nie Osioł,
mam dziób, szpony! Dalej! Poszoł!
Szukaj osłów swych w Brukseli,
może tam cię będą chcieli.

Ja jestem dumnym Polakiem,
wolny Orzeł moim znakiem!

Niemagister Orle Pióro Zarzycki

Podziel się na:
  • Śledzik
  • Twitter
  • Blip
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogłoszenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *