Jeszcze Dawniej

Żeby lepsze pomagały słabszym
Od godz. 11.00 kiedy nie ma obiadu w stołówce szkolnej ściąga uczniów mających okienko, rozkłada książki i kusi ich do czytania. Za godzinę lekcyjną czytania uczeń dostaje w nagrodę mandarynkę. Taką metodę zachęcania uczniów do nauki i wspólnego odrabiania lekcji stosuje od kilku miesięcy w Szkole Podstawowej nr 2 w Staszowie znany w całej Polsce niemagister Wojciech Zarzycki. Jego „głodne kawałki” wydawane w ramach protestu, nietuzinkowe lekcje w miejscowym liceum obiegły nie tylko tutejsze środowisko. Wojtek Zarzycki opowiadał o swojej pracy, działalności i marzeniach także w licznych programach telewizyjnych. Teraz choć mniej słychać o nim nie zaprzestał swojej działalności.

– Chciałbym zrobić coś takiego, by lepsze dzieci pomagały słabszym. Przychodzi teraz ok. godz. 13 – 30 dzieci, a w innych porach – kilkanaście – opowiada Wojtek Zarzycki.

Dla uczniów tej szkoły za 5 tys. zł kupił 5 stołów tenisowych i jeden dobry komputer z dużym 20 calowym monitorem. Na nim będzie można szkolić dzieci w oprogramowaniu. Oprócz tego zakupił także części do innych komputerów, które zostały zdewastowane.

– Dyrekcja i nauczyciele są bardzo życzliwi dla moich pomysłów. Dyrekcja rozważa także możliwość, by szkoła była czynna i w sobotę. Część nauczycieli, która włączy się w akcję to będą wolontariusze, często już emerytowani pedagodzy – opowiada. – Chodzi mi o wartości wychowawcze, aby sport wychowywał. Żeby zamiast pić piwo w krzakach, czy palić papierochy, żeby dzieci grały w tenisa. Jakiś teatrzyk szkolny chciałbym wspomóc, jakąś gazetkę szkolną, wymyślać konkursy, fundować nagrody, pościągać sponsorów, by nagrody fundowali. Ja chciałbym szkole pomóc, żeby było jeszcze więcej pieniędzy, wolontariuszy, i aby jeszcze więcej się tu działo dla dzieci. Chciałbym, żeby to była jedna z najlepszych szkół w Polsce, a są na to szanse, bo kadra i zarządzająca, i nauczycielska są bardzo dobre – uważa Wojtek. – Liczę na to, że skoro ludzie w Staszowie i poza, będą widzieli, że dzieje się tu coś sensownego, to włączą się w tę akcję. Jeśli klub tenisowy będzie na wysokim poziomie, to jakaś firma na pewno zasponsoruje im np. koszulki.

Czym niemagister tłumaczy swoje postępowanie? – Kocham działalność w szkole, kocham szkołę. To jest mój żywioł. Jakbym nie mógł tego robić, to byłbym nieszczęśliwy.

Źródło: Rzeczpospolita
Podziel się na:
  • Śledzik
  • Twitter
  • Blip
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
Ten wpis został opublikowany w kategorii Archiwalia, Media, Prasa. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *